Wywiadzik....
Jak się zaczęło?
-
Eee. Więc..eee...pewnego pięknego sierpniowego popołudnia wybuchły strajki
w Gdańsku..nie, to nie to. Więc... kiedyś tam w sierpniu zeszłego roku
radośnie napaćkałam pierwszą stronę i przyszłam się pochwalić LAM. A pomysł
wziął się od jakiegoś rysowanego podobną metodą HPtowego doujina z sieci,
tylko, za cholerkę, nie wiem, co to było.
-
Jeśli dobrze pamiętam, doujinshi hiszpańskich fanek, rysowane wyraźnie
dwoma różnymi stylami, a pisane ekstrawagancką formą angielszczyzny. Zaznaczam,
że miałyśmy niemałą wprawę w pisaniu( i rysowaniu) w sposób dialogowy,
ale nigdy z myślą o publikacji. W kuchni, przy kolacji, na ulotkach Media
Markt...Powinni tego zabronić.
-
A kto wpadł na pomysł publikacji, hje, hje...to się nazywa...nazywa...eee...
dobra, będzie bez panów w płaszczach.
-
?
-
...następne pytanie, please.
Największa wpadka?
-
Wywrotka na ostatnich 100 metrach. Zgubiłam 2 strony 14 rozdziału XD.
-
Włosy Syriusza...zawsze zapominałam, czy na poprzedniej stronie miał
kitkę, czy rozpuszczone...
Ulubiona postać?
-
Głupie pytanie. Ogórek.
-
Ja bardzo chciałam narysować sympatyczną Bellatrix...Udało się?
-
Jak miało się udać, skoro ma twoją fryzurę?
-
Moją fryzurę, moją kieckę i moje opadające kąciki oczu. Nie mogło
się udać. Co ze spaniem na rzęsach?
-
Nie wplątujmy w to przeznaczenia. To temat na inne doujinshi.
Ulubiona scena?
-
...? Dużo ich. Jedna to ta, kiedy Severek siedzący na kredensie odgania
Blacka miotłą.
-
Ja uwielbiam moment, w którym do Lucjusza dociera, z kim rozmawia.
A co z otwieraniem oćka?
-
Oćko ładne (jak to Oćko), tylko ten rozanielony Black mógłby być karą
za wszystkie grzechy świata.
Ulubiona reakcja czytelnika?
-
Moja korespondentka porównała HPiSO do Evangeliona i X'a. Zaryłam w
podłogę.
-
Jakiś niezorientowany w temacie chłopak: ,,Fajna parodia, tylko czemu
tylu gejów?". Jedna z rymowanek Petera została uznana za cytat...ale byłam
z niego dumna (z Petera, nie cytatu- rymowanka była jego:)
Ulubiony pairing?
-
Zgadnijcie. Oprócz SB/SS- hm...Remik & Lordzio też lubię, bo jest
od czapy. Wogóle lubię paringi od czapy :)
-
A ja wolę, gdy da się je uzasadnić, ale dopiero po dłuższym namyśle.
Kusiło mnie wyswatanie Severka z Hermionem, ale...Ich Lordowskie Mości
doczekały się pięknego malucha. Czy mamy spodziewać się księżątek półkrwi?
-
Z tymi paringami podzielam zdanie. O! Lordzio z Syriuszem mi się podobało
^ ^. Maluch jest piękny, ale pewnie ma naturę kukułki :). Lepiej uważać
na niego...eee...znowu nie ta manga.
-
Nie zgadzamy się na harem. Nawet z Pikachu eunuchem. Nie lubię doujinshi,
w ktrórych swatają Blacków albo Weasleyów. Bez przesady z tą przesadą.
Największy problem?
-
Wyrabianie sie na czas _'_. Gubienie stron, linijek, cienkopisów...
-
I brak stałego łącza...konspiracja przed rodzinką...markery, które
wysychają w najmniej odpowiednim momencie...
-
Taaa...tego wstawania o 3 w nocy nie zapomnę tak łatwo.
Co dalej?
-
SZPACZ. JA CHCZE SZPACZ. WRESZSZCCZE.
-
Co to, reklama się nie otwiera? Oczywiście nowe doujinshi. Trochę
inne...
-
Reklama? A...no tak, zapomniałam zeskanować. Uno momento.
-
Piesek, Mooniś,Pracownia, Kocięta, Szczenięta i inne ęta powstają
niezależnie od sezonu. Planujesz coś nowego?
-
Planów to ja mam...se tsydziesci...zobaczymy, co z tego wyjdzie...możliwe,
ze jeszcze zdążę się otrućswojąspelśniałą kawą, więc niczego nie obiecuję.
-
Wakacje się kończą, tempo pracy spadnie.
-
A z nieba spadnie gwaizda..imię gwiazdy- 2 GODZINY CHEMII TYGODNIOWO!!!
-
Potem nastąpi Drugie Uderzenie...Drugi fakultet, znaczy. I czas na
rysowanie stopnieje jak lodowa pokrywa Antarktydy. Zwłaszcza, że będziemy
go dzielić między..innych milusińskich..
a to własnie reklama :)
Dzięksy za wszytskie miłe słowa. Papatki!